Niektóre klauzule waloryzacyjne należą do klauzul abuzywnych, czyli takich, które są podstawą do unieważnienia kredytu. Jak więc sprawdzić, czy zapis w danej umowie kredytowej jest niezgodny z prawem i jak to udowodnić?

Masz tzw. „kredyt frankowy”? Chciałbyś go unieważnić w sądzie, ale dotychczas nie miałeś lub albo odwagi tego zrobić? Umów się na darmową analizę umowy kredytu frankowego, która do niczego nie zobowiązuje. Nasz prawnik dokładnie wyjaśni Ci jakie masz możliwości działania oraz ile możesz zyskać pozywając bank do sądu.

👉 Wyświetl dane kontaktowe

Klauzula waloryzacyjna – co to oznacza?

Klauzule waloryzacyjne (klauzula waloryzacyjna w umowie) to postanowienia umowne, które z założenia mają stanowić wyjątek od zasady nominalizmu, która została określona w art. 358 KC:

Jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

Podobne odstępstwo od ogólnie przyjętej zasady przewiduje także art. 358 § 2 KC, który mówi o tym, że strony mogą określić w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie określona na podstawie innego niż pieniądz miernika wartości.

Co istotne jednak, w przypadku obu tych zapisów, mowa o tym, że mogą one stanowić wyjątek od zasady, a nie standard, jak to miało miejsce w przypadku umów frankowych.

W umowach o kredyty frankowe klauzule waloryzacyjne określały mechanizm indeksacji, który opierał się na zastosowaniu dwóch różnych kursów walutowych. Niższy kurs, czyli kurs kupna, obowiązywał w momencie uruchomienia kredytu, a wyższy, czyli kurs sprzedaży, brany był pod uwagę w momencie rozliczenia rat kapitałowo-odsetkowych przez bank. Dodatkowo, w umowie istniał zapis, że waloryzacja będzie dokonywana zgodnie z tabelą kursową kupna/sprzedaży. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tabela ta była kształtowana przez sam bank.

W praktyce wyglądało to tak, że kredyt uruchamiany był na podstawie niższego kursu, natomiast rozliczenie rat było wyliczane w oparciu o wyższy kurs. Interesy obu stron umowy były od początku inne. Spełnienie świadczenia pieniężnego przez kredytobiorcę po niższej cenie franka było niekorzystne dla kredytodawcy (banku). Zgodnie z zasadami współżycia społecznego taka dysproporcja musiała znaleźć swoje ujście w orzecznictwie sądów, bowiem umowa kredytu frankowego nie broniła interesów stron, a jednej strony umowy.

Dlaczego w umowach frankowych stosowane klauzule waloryzacyjne?

Początki kredytów frankowych sięgają roku 2004. Był to okres, kiedy polska gospodarka szybko się rozwijała, a bezrobocie znacząco spadło. Wiele osób uznało, że jest to świetny czas na zakup własnej nieruchomości. Problem w tym, że większość nie posiadała wystarczających oszczędności, a kredyty złotówkowe wymagały dużej zdolności kredytowej, a same raty były znaczącym obciążeniem dla domowego budżetu. Możliwa zmiana siły nabywczej pieniądza, tj. CHF do PLN nie była wówczas czynnikiem kluczowym dla Frankowiczów. Zmiany wysokości rat w jakiejś większej skali też nikt się nie spodziewał.

Właśnie dlatego banki postanowiły obejść wysoki WIBOR i zastąpić go niższym wtedy LIBOREM. O ile stosowanie tradycyjnego kredytu walutowego nie było możliwe, ze względu na niewystarczającą ilość waluty obcej na rynku, o tyle możliwe były wprowadzenie do tradycyjnej umowy kredytowej klauzul waloryzacyjnych. Dzięki temu banki mogły stosować wskaźnik LIBOR, który sprawiał, że kredyt stawał się znacznie tańszy.

Dzięki temu, osoby których według standardowego wskaźnika nie było stać na kredyt, w tej kombinacji bez problemu wykazywały zdolność kredytową. W pewnym jednak momencie inflacja zrobiła swoje i po kryzysie zadłużeniowym zaczęły się problemy Frankowiczów, o których mówiono i pisano coraz więcej. Problemy sytuacji rynkowej polskiej złotówki zaczęły wchodzić pod strzechy polskich rodzin. Zmiany wartości franka do PLN były tak duże, iż nawet politycy dostrzegli problem zgłaszany przez szerokie grupy społeczne.

Niezgodna z prawem klauzula abuzywna podstawą do unieważnienia kredytu?

To, że klauzula waloryzacyjna jest niezgodna z prawem, zostało już wielokrotnie stwierdzone w oparciu o sprawy frankowe. Wynika to z faktu, że mechanizm stosowany do przeliczania kwoty kredytu był całkowicie zależy od tabeli, na którą wpływ miał jedynie bank. To on, wewnętrznie ustalał tabelę kursową, więc nie można mówić tutaj o jednoznacznie i precyzyjnie określonych warunkach. W takim przypadku to bank jest jedyną stroną umowy, która ma wpływ na wysokość świadczeń, co jest jednoznacznym naruszeniem zasady swobody umów. Problem pojawił się oczywiście dopiero po znacznym spadku siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania (umowy kredytowej). Chodzi oczywiście o kurs PLN do CHF.

W kodeksie cywilnym istnieje zapis, który mówi o tym, że jeżeli w umowie wystąpią tego typu postanowienia, to nie są one wiążące dla konsumenta:

„Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.”

Co istotne, samo wystąpienie w umowie klauzuli abuzywnej nie jest jednoznaczną podstawą do automatycznego unieważnienia całej umowy. Całkowite unieważnienie może nastąpić tylko wtedy, kiedy okaże się, że po usunięciu tego zapisu nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron. W takim przypadku pozostałą część umowy uznaje się za nieważną.

Skąd mam wiedzieć, czy dana klauzula jest klauzulą abuzywną?

Frankowicze od lat pozywają banki i o ile na początku stanowiska sądów były różne, to obecnie linie orzecznicza jest dość jednolita. Niemal 100% spraw frankowych kończy się już w I instancji, wyrokiem pozytywnym dla frankowiczów, a większość tych wyroków stanowi o całkowitym unieważnieniu umowy. 

Znaczącą uchwałą, która pomogła w ujednoliceniu orzecznictwa, była uchwała z dnia 28 kwietnia 2022 roku. Przede wszystkim stwierdza ona, że stosowanie przez bank klauzuli, która umożliwia stosowanie tabel kursowych jest bezwzględną podstawą do stwierdzenia nieważności umowy kredytu frankowego. Wynika to z faktu, że takie postępowanie umożliwia bankom jednostronne kształtowanie wysokości salda, co uniemożliwiało obiektywnego określenia wielkości zobowiązania dłużnika. W tej samej uchwale Sąd Najwyższy określił także, że przesłanka dotycząca tabel kursowych umożliwia unieważnienie kredytu każdemu, co oznacza, że dotyczy to nie tylko osób prywatnych, ale także przedsiębiorców. Zasady współżycia społecznego dotyczą wszak wszystkich, a ustawa i jej przepisy musza być zawsze jednakowo stosowane.

W przypadku każdego banku zapisy te wyglądały nieco inaczej, jednak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi rejestr klauzul abuzywnych. Możesz go znaleźć pod adresem: https://www.rejestr.uokik.gov.pl/.

Mój kredyt zawiera klauzule abuzywne. Co dalej?

W zasadzie masz dwie możliwości: podpisujesz z bankiem ugodę lub decydujesz się na drogę sądową i dążysz do unieważnienia umowy. Obecnie banki są zdecydowanie bardziej elastyczne, jeśli chodzi o warunki zawieranych ugód. Wynika to zapewne z faktu, że zdecydowana większość spraw sądowych (blisko 100%) rozstrzyganych jest na korzyść frankowiczów. Zawiercie ugody z bankiem nigdy nie będzie tak korzystne jak wygrana sądowa. W związku z tym to w interesie banku, a nie kredytobiorcy frankowego leży zawarcie ugody pozasądowej, a niekiedy nawet sądowej. 

Każdy przypadek jest indywidualny i wymaga jednostkowego podejścia. Nie da się jednak ukryć, że co do zasady, bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest rozprawa sądowa.

Ugoda czy rozprawa – co wybrać?

Tak jak wspomnieliśmy, każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia. Jeżeli stoisz przed wyborem między ugodą a rozprawą w sądzie i nie wiesz, na co się zdecydować, proponujemy Ci darmową analizę Twojej sprawy. Dlatego proponujemy Ci darmową poradę prawną, podczas której przeanalizujemy Twoją umowę kredytową i doradzimy możliwe rozwiązania. Ostateczna decyzja zawsze należy do Ciebie.

Uwolnij się z pułapki kredytu frankowego!

Skontaktuj się z nami:

Niczym nie ryzykujesz. Zgłoszenie i konsultacja do niczego nie zobowiązują. W każdej chwili możesz się wycofać.


4.7/5 - (41 votes)

Kategorie: Kredyty frankowe Kredyty hipoteczne

O Autorze

Kancelaria Eurolege

Kancelaria z wieloletnią praktyką w sprawach o zapłatę z powództwa banków, firm pożyczkowych i windykacyjnych (funduszy sekurytyzacyjnych). Pomaga osobom zadłużonym, których sprawy są na etapie przedsądowym (windykacyjnym), jak również sądowym i egzekucji komorniczej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.