Kredyt we frankach szwajcarskich – te cztery słowa dla wielu Polaków oznaczają lata finansowej niepewności i walki z rosnącym zadłużeniem. Zobowiązania, które miały być bezpieczną drogą do własnego mieszkania, stały się dla setek tysięcy rodzin ogromnym obciążeniem. Przyczyną tego stanu rzeczy jest nie tylko nieprzewidywalne ryzyko kursowe, ale przede wszystkim wadliwe konstrukcje umów, zawierające niedozwolone postanowienia (klauzule abuzywne). To właśnie te wady prawne stały się podstawą masowych pozwów sądowych składanych przez “frankowiczów”. Co ważne, obecnie kredytobiorcy ci wygrywają zdecydowaną większość spraw – około 97-99% postępowań kończy się ich sukcesem, najczęściej unieważnieniem umowy. Ten artykuł wyjaśnia, czym są kredyty frankowe, dlaczego stały się tak problematyczne i dlaczego proces sądowy, prowadzony z pomocą doświadczonej kancelarii, jest dziś najskuteczniejszą drogą do uwolnienia się od toksycznego zobowiązania.

Czym jest kredyt we frankach szwajcarskich i dlaczego był popularny?

Mianem “kredytu frankowego” określa się potocznie długoterminowe kredyty hipoteczne (choć zdarzały się też inne rodzaje), które były powiązane z kursem franka szwajcarskiego (CHF). W Polsce najczęściej występowały one w dwóch podstawowych formach:

  • Kredyt indeksowany do CHF: Udzielany i wypłacany w złotówkach (PLN), jednak kwota kapitału była w dniu uruchomienia przeliczana na franki szwajcarskie według kursu kupna waluty ustalanego przez bank. Spłata następowała również w PLN, ale wysokość raty była obliczana na podstawie aktualnego salda zadłużenia wyrażonego w CHF i przeliczana na PLN według kursu sprzedaży CHF ustalanego przez bank.
  • Kredyt denominowany w CHF: Kwota kredytu była wyrażona w umowie we frankach szwajcarskich, ale wypłacana w złotówkach, po przeliczeniu według kursu kupna CHF ustalanego przez bank. Raty były również spłacane w PLN, po przeliczeniu z CHF według kursu sprzedaży tej waluty, również jednostronnie określanego przez bank.

Kredyty te cieszyły się ogromną popularnością zwłaszcza w latach 2005-2008. Głównym magnesem było niższe oprocentowanie, oparte na niższej niż polski WIBOR stawce LIBOR CHF, co przekładało się na niższą początkową ratę w porównaniu do kredytów złotowych. Banki często przedstawiały je jako bezpieczne i stabilne, minimalizując lub wręcz pomijając ogromne ryzyko kursowe, które – jak się okazało – zostało w całości przerzucone na kredytobiorców. Konsumenci często nie byli świadomi skali tego ryzyka. Nikt nie przewidywał tak drastycznych zmian kursu.

Problemy z kredytami frankowymi – Przyczyny kryzysu i batalii sądowej

Idylla niskich rat nie trwała długo. Problemy zaczęły narastać wraz ze znacznym wzrostem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego, szczególnie po globalnym kryzysie finansowym w 2008 roku i późniejszych zawirowaniach gospodarczych. Gwałtowny wzrost kursu CHF spowodował drastyczny wzrost wysokości miesięcznych rat, nierzadko przekraczający możliwości finansowe kredytobiorców. Co gorsza, rosło również saldo zadłużenia wyrażone w złotówkach – wielu frankowiczów po latach regularnej spłaty odkrywało, że ma do oddania bankowi kwotę w PLN wyższą niż pierwotnie pożyczona, często przewyższającą wartość zakupionej nieruchomości.

Spłacasz/spłaciłeś kredyt frankowy?

Sprawdź ile możesz zyskać pozywając bank do sądu o unieważnienie

Przeanalizujemy Twoją umowę bez żadnych początkowych kosztów i powiemy Ci ile możesz zyskać.

Jednak kluczowym czynnikiem, który otworzył drogę do masowego kwestionowania tych umów w sądach, było odkrycie i zrozumienie mechanizmu działania klauzul abuzywnych (niedozwolonych postanowień umownych) zawartych w tych kontraktach. Chodziło przede wszystkim o zapisy dotyczące indeksacji/denominacji, które dawały bankom prawo do jednostronnego i arbitralnego ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF w swoich tabelach kursowych. Na podstawie tych kursów bank przeliczał zarówno kwotę wypłacanego kredytu, jak i wysokość spłacanych rat. Taki mechanizm naruszał fundamentalną zasadę równości stron umowy i był sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zgodnie z art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego, takie postanowienia, które nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie wiążą konsumenta. Uświadomienie sobie tej rażącej nierównowagi i niezgodności umów z prawem skłoniło setki tysięcy frankowiczów do szukania sprawiedliwości w sądach.  

Frankowicze w sądach – Statystyki wygranych i droga do sprawiedliwości

Droga frankowiczów do sądów nie była łatwa. Początkowo linia orzecznicza była niejednolita, a banki zaciekle broniły swoich pozycji. Jednak dzięki determinacji kredytobiorców, pracy wyspecjalizowanych prawników oraz – co najważniejsze – serii przełomowych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i Sądu Najwyższego, sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Obecnie, w styczniu 2026 roku, statystyki wygranych spraw przez frankowiczów są przytłaczające. Jak wskazują dane publikowane przez kancelarie prawne i portale finansowe, kredytobiorcy wygrywają około 97-99% spraw sądowych przeciwko bankom. Te liczby dotyczą zarówno wyroków w pierwszej, jak i drugiej instancji (prawomocnych). Banki wygrywają jedynie marginalny odsetek spraw, zazwyczaj z powodów proceduralnych lub specyficznych, niestandardowych okoliczności danej umowy.

Najczęstszym i najbardziej korzystnym dla frankowiczów rozstrzygnięciem jest stwierdzenie przez sąd nieważności całej umowy kredytowej. Oznacza to, że umowę traktuje się tak, jakby nigdy nie została zawarta. W konsekwencji strony muszą zwrócić sobie to, co wzajemnie świadczyły: bank oddaje kredytobiorcy wszystkie wpłacone raty, prowizje, opłaty i koszty ubezpieczeń, a kredytobiorca zwraca bankowi jedynie kwotę nominalną wypłaconego kapitału w PLN. Co istotne, bank nie może żądać od konsumenta żadnego dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Taki wynik procesu oznacza dla frankowicza realne uwolnienie się od toksycznego długu i często odzyskanie znacznych środków finansowych.

Proces sądowy najlepszym wyjściem – Jak skutecznie walczyć o swoje prawa?

W obliczu tak korzystnej linii orzeczniczej i miażdżących statystyk wygranych, proces sądowy stał się obecnie najskuteczniejszym i najbardziej opłacalnym sposobem rozwiązania problemu kredytu frankowego. Próby negocjacji z bankami czy zawierania ugód często kończą się propozycjami znacznie mniej korzystnymi niż te, które można uzyskać na drodze sądowej. Ugody zazwyczaj nie eliminują całkowicie ryzyka walutowego i nadal obciążają kredytobiorcę znacznym zadłużeniem. Czekanie na systemowe rozwiązania ustawowe również okazało się nieskuteczne.

Aby jednak skutecznie walczyć o swoje prawa w sądzie, niezbędne jest profesjonalne wsparcie prawne. Sprawy frankowe są skomplikowane, wymagają dogłębnej znajomości prawa bankowego, prawa ochrony konsumentów, orzecznictwa TSUE i SN oraz doświadczenia procesowego. Samodzielne prowadzenie sporu z potężną instytucją finansową jest niezwykle trudne i ryzykowne.

Dlatego kluczowe jest wybranie sprawdzonej kancelarii prawnej specjalizującej się w sprawach frankowych. Warto zwrócić uwagę na doświadczenie kancelarii, liczbę prowadzonych i wygranych spraw, opinie innych klientów oraz transparentność warunków współpracy. Na rynku działa wiele podmiotów oferujących pomoc frankowiczom, w tym m.in. nasza Kancelaria EUROLEGE, znana z doświadczenia i zaangażowania w prowadzenie spraw o unieważnienie kredytów frankowych. Przed podjęciem decyzji zawsze warto zweryfikować osiągnięcia i renomę wybranej kancelarii. Profesjonalny pełnomocnik nie tylko przygotuje pozew i poprowadzi sprawę w sądzie, ale także pomoże w analizie umowy, oszacowaniu roszczeń i wyborze najlepszej strategii procesowej. Pamiętaj, że z odpowiednim wsparciem prawnym masz dziś ogromne szanse na zwycięstwo i odzyskanie finansowej wolności.

Uwolnij się z pułapki kredytu frankowego!

Skontaktuj się z nami:

Niczym nie ryzykujesz. Zgłoszenie i konsultacje do niczego nie zobowiązują. W każdej chwili możesz się wycofać.

Kancelaria EuroLege

Kancelaria EuroLege

Kancelaria z wieloletnią praktyką w sprawach o zapłatę z powództwa banków, firm pożyczkowych i windykacyjnych (funduszy sekurytyzacyjnych). Pomaga osobom zadłużonym, których sprawy są na etapie przedsądowym (windykacyjnym), jak również sądowym i egzekucji komorniczej.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *