Początek roku to zdecydowanie gorący czas dla frankowiczów. Im bliżej do prawdopodobnie przełomowego orzeczenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie kredytów walutowych, tym więcej pojawia się informacji na temat ewentualnych ugód banków z klientami. Ale czy lepiej iść na ugodę czy zawalczyć z bankiem o swoje w sądzie?
25 marca Izba Cywilna Sądu Najwyższego rozstrzygnie zagadnienia prawne związane z kredytami frankowymi. Jeśli decyzja będzie po myśli kredytobiorców, sektor bankowy musi się szykować na liczone w dziesiątkach miliardów złotych straty. Komisja Nadzoru Finansowego chce, aby banki zaczęły proponować klientom atrakcyjne ugody, co mogłoby zneutralizować negatywne efekty potencjalnych przegranych w sądach. A skoro takie są sugestie, to chyba można się spodziewać, że orzeczenie sądu będzie po myśli frankowiczów. A jeśli tak, to być może więcej zyskają nie na ugodach z bankami a walcząc o unieważnienie umów kredytowych, które zawierają niedozwolone klauzule, w sądzie?

Poczekać na wyrok i analizować!

Klienci banków, którzy mają kredyty walutowe powinni poczekać na stanowisko Sądu Najwyższego, a następnie ocenić konkretne propozycje ugodowe składane przez banki. To pozwoli dokładniej oszacować skutki finansowe i ułatwi podjęcie świadomej decyzji – uważa cytowany przez biznessinsider.com.pl Rzecznik Finansowy, Mariusz Jerzy Golecki. Jego zdaniem pozwoli to na dokładniejsze oszacowanie skutków finansowych i podjęcie świadomej decyzji.

Lepiej się sądzić?

Na razie nie są znane szczegóły potencjalnych ugód, i nie wiadomo czy będzie to rozwiązanie przyjęte przez całą branżę, czy tylko przez niektóre banki. Nie wiadomo również jak potencjalnie wpłyną na pozycję prawną klientów.
Golecki uważa, że warto analizować wszelkie pomysły polubownego rozwiązania sporów. I za dobrą monetę przyjmuje deklarację Narodowego Banku Polskiego, który gotowy jest zaangażować się w rozwiązanie tej ważniej społecznie kwestii.
A klienci podejrzewają, że nagły zwrot banków w sprawie kredytów, które już tworzą milionowe rezerwy i zapowiadają propozycje ugód to znak, że banki boją się wyroku SN. Ich zdaniem nielegalne zapisy w umowach zostaną podważone przez Sąd a to da kredytobiorcom niepodważalny oręż do walki. I nie skuszą się na niezbyt atrakcyjne ugody mając, nawet w dłuższej perspektywie, widmo wygranej przed wymiarem sprawiedliwości.

Źródło: biznessinsider.com.pl

Kategorie: Kredyty frankoweWiadomości Tagi: Brak tagów

O Autorze

Bogumił Fura