Czy nagła utrata pracy musi oznaczać przegraną z 80 tys. zł długu i bezwzględnym bankiem? Historia Pani Magdy pokazuje, że determinacja i specjalistyczna pomoc prawna mogą odwrócić los nawet po otrzymaniu nakazu zapłaty z E-sądu. Zobacz, jak w ciągu 18 miesięcy przeszła drogę od rozpaczy do pełnego zwycięstwa w sądzie i całkowitej odbudowy swojego życia.

Gdy idealny świat rozpada się na kawałki

Być może znasz to uczucie bezpieczeństwa. Stabilna, dobrze płatna praca, plany na przyszłość, poczucie kontroli nad własnym życiem. Taki właśnie był świat Pani Magdy. Kobieta sukcesu, ceniona specjalistka w swojej branży, która dzięki swojej pracy mogła pozwolić sobie na komfortowe życie i kredyt, który był inwestycją w marzenia. Wszystko wydawało się poukładane i przewidywalne. Aż do dnia, w którym cały ten świat runął jak domek z kart.

Redukcja etatów. Dwa słowa, które usłyszała podczas rozmowy z przełożonym, brzmiały jak wyrok. W jednej chwili straciła nie tylko źródło dochodu, ale też część swojej tożsamości i poczucie bezpieczeństwa. Szok i niedowierzanie szybko ustąpiły miejsca narastającej panice. Co teraz? Jak spłacić kredyt warty 80 000 zł bez stałej pensji? Pani Magda próbowała łatać domowy budżet z oszczędności, ale te topniały w zastraszającym tempie. Pierwsza niezapłacona rata. Potem druga. Telefony z banku stawały się coraz częstsze i bardziej natarczywe. Czuła, jak niewidzialna pętla zaciska jej się na szyi, odbierając oddech i nadzieję. Każdy nowy dzień był walką o przetrwanie, a przyszłość malowała się w najczarniejszych barwach.

Cios z E-sądu. Pierwszy kontakt z machiną sprawiedliwości

Po kilku miesiącach nerwowego oczekiwania i unikania listonosza, stało się to, czego się obawiała. Odebrała list polecony. W środku znajdował się dokument, który na zawsze zmienił jej postrzeganie długu – nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU), wydany przez E-sąd w Lublinie. Oficjalny, bezduszny dokument nakazywał jej zapłatę całej kwoty 80 000 zł wraz z odsetkami i kosztami.

Darmowa konsultacja oddłużeniowa.

Dostałeś z sądu nakaz zapłaty albo wyrok w sprawie z bankiem, firmą pożyczkową lub windykacyjną

Przeanalizujemy Twoją sprawę bez żadnych początkowych kosztów i powiemy jak możemy Ci pomóc.

Dla osoby, która nigdy nie miała do czynienia z sądem, był to paraliżujący cios. Nazwa “E-sąd” brzmiała nowocześnie, ale skutki były jak najbardziej realne i przerażające. Komornik, zajęcie konta, publiczna licytacja – te wizje kłębiły się w jej głowie. Pani Magda była zrozpaczona. Czuła, że stoi pod murem, mając przed sobą tylko dwa wyjścia: poddać się i stracić wszystko, albo podjąć walkę. W akcie desperacji, szukając w Internecie frazy “nakaz zapłaty z e-sądu co robić“, natrafiła na Kancelarię EUROLEGE. To był ostatni bastion nadziei. Postanowiła walczyć. Wykonała telefon, który zapoczątkował jej 18-miesięczną drogę do wolności.

Pierwsza runda dla Pani Magdy. Sprzeciw, który zatrzymał E-sąd

Już podczas pierwszej rozmowy z prawnikiem z Kancelarii EUROLEGE Magda poczuła ulgę. Zamiast oceny usłyszała zrozumienie i konkretny plan działania. Prawnik wyjaśnił jej, że otrzymanie nakazu zapłaty z E-sądu to nie koniec, a dopiero początek formalnej walki. Co najważniejsze, na reakcję miała bardzo mało czasu – zaledwie dwa tygodnie.

Specjalista z EUROLEGE natychmiast przystąpił do działania. W imieniu Pani Magdy przygotował i wysłał do E-sądu profesjonalny sprzeciw od nakazu zapłaty. To pismo jest Twoim podstawowym narzędziem obrony w postępowaniu EPU. Jego skuteczne wniesienie powoduje, że nakaz zapłaty traci moc, a sąd jest zmuszony umorzyć postępowanie. Tak też stało się w sprawie Magdy. Postępowanie w E-sądzie zostało umorzone. To była pierwsza wygrana runda. Pierwszy raz od miesięcy Magda mogła odetchnąć. Wiedziała jednak, że to tylko chwila wytchnienia, a prawdziwa bitwa dopiero przed nią.

Bank kontratakuje. Bitwa przenosi się do sądu tradycyjnego

Banki to potężne instytucje, które nie poddają się po pierwszej porażce. Umorzenie postępowania w EPU nie zamknęło im drogi do dochodzenia roszczeń. Zgodnie z przewidywaniami prawnika z EUROLEGE, po kilku tygodniach bank złożył pozew ponownie. Tym razem skierował go już do sądu rejonowego, właściwego dla miejsca zamieszkania Pani Magdy. Machina sądowa ruszyła na nowo.

Wkrótce nasza Klientka otrzymała kolejny list polecony, a w nim – kolejny nakaz zapłaty, tym razem wydany w tradycyjnym postępowaniu upominawczym. Dla kogoś innego mógłby to być powód do załamania, ale Pani Magda była już gdzie indziej. Była przygotowana. Wiedziała, że ma za sobą wsparcie profesjonalistów. Jej prawnik spokojnie przyjął tę informację i ponownie, w ustawowym terminie, złożył sprzeciw od nakazu zapłaty. Tym razem jednak sprzeciw musiał zawierać już wszystkie zarzuty, argumenty i dowody. Sprawa została skierowana na normalną rozprawę. Bitwa przeniosła się na główną arenę, a Pani Magda, choć pełna obaw, czuła się gotowa. W międzyczasie, dzięki odzyskanemu poczuciu sprawczości, aktywnie szukała pracy, krok po kroku odbudowując swoje życie zawodowe.

Klucz do zwycięstwa. Jak wadliwe wypowiedzenie umowy uratowało Magdę?

Proces sądowy rozpoczął się na dobre. Prawnicy reprezentujący Panią Magdę postawili w sprzeciwie szereg zarzutów – od kwestionowania wysokości długu po brak należytego udowodnienia roszczenia przez bank. Jednak jeden z argumentów okazał się strzałem w dziesiątkę i filarem całej obrony. Tym argumentem było wadliwe wypowiedzenie umowy kredytu przez bank.

Prawnik z EUROLEGE precyzyjnie wykazał, że bank, wypowiadając umowę, nie dopełnił wszystkich obowiązków nałożonych na niego przez prawo. Zgodnie z art. 75c Prawa bankowego, zanim bank wypowie umowę kredytu, musi najpierw wezwać kredytobiorcę do zapłaty, wyznaczając mu termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Co kluczowe, w tym samym wezwaniu musi poinformować o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Bank w sprawie Magdy pominął lub niewłaściwie wykonał te czynności. Wypowiedzenie umowy, które jest podstawą do żądania zwrotu całej kwoty, okazało się bezskuteczne. To był kluczowy zarzut, który zaważył na losach całej sprawy.

Wyrok i apelacja. Gra o wszystko na ostatniej prostej

Po wymianie pism procesowych i analizie dowodów sąd wyznaczył termin rozprawy. Pani Magda nie musiała na niej być. Reprezentował ją jej pełnomocnik. Po kilku tygodniach oczekiwania nadeszła wiadomość, na którą czekała z zapartym tchem. Sąd Okręgowy w całości oddalił powództwo banku! Uzasadnienie sądu było jednoznaczne: z powodu bezskutecznego wypowiedzenia umowy, roszczenie banku o zapłatę całej kwoty kredytu było przedwczesne i niezasadne.

Radość była ogromna, ale prawnik, tak jak poprzednio, zachował profesjonalny spokój. Ostrzegł Panią Magdę, że to z pewnością nie koniec i bank wykorzysta swoje prawo do apelacji. Tak też się stało. Instytucja finansowa nie chciała pogodzić się z porażką i złożyła apelację do sądu wyższej instancji. Dla Pani Magdy oznaczało to kolejne miesiące niepewności. Jednak w tym czasie wiele się zmieniło. Znalazła nową, dobrą pracę. Zaczęła stawać na nogi. Czekała na finał, ale już nie z pozycji ofiary, a z pozycji osoby, która odzyskuje kontrolę nad swoim życiem.

Wolność po 18 miesiącach. Nowy start, nowe życie

Postępowanie apelacyjne trwało kilka długich miesięcy. Prawnicy z EUROLEGE skrupulatnie przygotowali odpowiedź na apelację, odpierając każdy argument banku. W końcu, po łącznie osiemnastu miesiącach od pierwszego telefonu do kancelarii, nadszedł ostateczny werdykt. Telefon od prawnika był krótki i treściwy. „Pani Magdo, to koniec. Wygraliśmy. Apelacja oddalona w całości”.

W tej jednej chwili zniknął cały ciężar, który nosiła na barkach przez półtora roku. Sąd Apelacyjny w całości oddalił apelację banku, co oznaczało, że wyrok stał się prawomocny. Dług w wysokości 80 000 zł, który groził zrujnowaniem jej życia, przestał być prawnie egzekwowalny. Pani Magda była wolna. Całkowicie. Odzyskała nie tylko finansowy spokój, ale przede wszystkim wiarę w siebie i w to, że nawet po najcięższej burzy wychodzi słońce. Ta historia to potężne świadectwo, że utrata pracy i ogromny dług nie muszą być wyrokiem. To dowód, że dzięki determinacji, odwadze i wsparciu właściwych ludzi możesz nie tylko przetrwać kryzys, ale wyjść z niego silniejsza, gotowa na nowy, lepszy rozdział w swoim życiu.

Anuluj sądowy nakaz zapłaty!

Skontaktuj się z nami:

Niczym nie ryzykujesz. Zgłoszenie i konsultacje do niczego nie zobowiązują. W każdej chwili możesz się wycofać.

Kancelaria EuroLege

Kancelaria EuroLege

Kancelaria z wieloletnią praktyką w sprawach o zapłatę z powództwa banków, firm pożyczkowych i windykacyjnych (funduszy sekurytyzacyjnych). Pomaga osobom zadłużonym, których sprawy są na etapie przedsądowym (windykacyjnym), jak również sądowym i egzekucji komorniczej.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *