To jedno z pojęć, które wciąż nie zostało rozpowszechnione, a powinno być. Jesteśmy tutaj nie tylko po to, aby oddłużać osoby posiadające problemy finansowe, ale także po to, aby w porę ostrzegać przed wpadnięciem w nie. Z tego artykułu dowiesz się, czym jest misselling i jak możesz temu przeciwdziałać, a także co zrobić kiedy już padłeś jego ofiarą.

UWAGA! Padłeś ofiara oszustwa w Internecie? Ktoś skradł z Twojego konta pieniądze albo zaciągnął na Twoje dane osobowe kredytu lub pożyczki w bankach i chwilówkach? Możesz podjąć działania. W Kancelarii EUROLEGE pomagamy w tym zawodowo. Napisz do nas (kontakt@eurolege.pl) lub zadzwoń (530 333 130) i zobacz co możemy dla Ciebie zrobić. Wstępna analiza prawna sprawy jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Czym jest pojęcie missellingu?

Osoby, które choć trochę znają angielski, z pewnością częściowo rozszyfrowały znaczenie tego słowa. Misselling w wolnym tłumaczeniu oznacza tyle co nietrafiona sprzedaż. Dopiero zastosowanie tego sformułowania konkretne w sektorze finansowym daje pogląd na to, co oznacza tak naprawdę to zjawisko. Chodzi o proponowanie czy też sprzedaż konsumentom produktów, których oni wcale nie potrzebują i nie oczekują. Są to oferty, które zupełnie nie pasują do ich potrzeb. W takim działaniu sprzedawcy dążą do osiągnięcia własnych korzyści, bez względu na potrzeby klienta. Nie starają się więc pomóc dostosowując umowę do klienta, a mają na uwadze jedynie własne potrzeby. Missellingiem określane są nie tylko działania prowadzące bezpośrednio do sprzedaży, ale także wadliwe procedury marketingowe, działania sprzedawców i wszelkie inne zachowania, które celowo mogą wprowadzić klienta w błąd.

Zgodnie z art. 24 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentówpolega na proponowaniu konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji, w zakresie cech tych konsumentów lub proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru.

Po czym poznać misselling?

Niektóre działania wykonywane w ramach missellingu są oczywiste, inne nieco mniej. Jednak istnieje kilka cech charakterystycznych, po których da się określić czy daną procedurę czy produkt można uznać za misselling. Jedną z podstawowych jest brak informacji lub podanie jej w taki sposób, aby była niezrozumiała dla przeciętnego konsumenta. Charakterystyczne jest także skupianie się wyłącznie na korzyściach wynikających z zakupu bez dokładnego omówienia jak wygląda procedura rezygnacji czy wypowiedzenia umowy. Dodatkowo usługi finansowe oferowane w ramach missellingu mają na tyle skomplikowaną konstrukcję, że uniemożliwiają konsumentom samodzielne obliczenie przydatności czy wynikającego z nich ryzyka. Missellingiem określa się także nadużycia związane ze sprzedażą produktów finansowych, które nie są najkorzystniejsze, są średniej jakości lub mniejszego bezpieczeństwa.

Misselling w praktyce – przykłady stosowania missellingu w sektorze finansowym

Jeśli przeczytałeś powyższe wyjaśnienie tego sformułowania i masz na swoim koncie umowę kredytową być może doświadczyłeś tego zjawiska na własnej skórze. Wśród pracowników instytucji finansowych zdarza się namawianie do zakupu ubezpieczenia na życie, które co więcej wpisane jest w warunki umowy.

Oczywiście to nie wina samych pracowników, a wewnętrznych regulacji, które posiada dana instytucja finansowa. Jednak jest to idealny przykład missellingu. Klient, który przychodzi po kredyt hipoteczny chce jedynie pozyskać finansowanie na inwestycje, a dodatkowo wychodzi z ubezpieczeniem na życie i kartą debetową. Dlaczego? Bo w warunkach umowy widnieje zapis, że podpisanie tych dodatkowych umów zagwarantuje mu obniżenie marży banku czy oprocentowania.

Jednym z przykładów missellingu są także kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Czy osoby stawiające się w banku z zamiarem zaciągnięcia kredytu hipotecznego samodzielnie dobierały te oferty? Najczęściej nie. W większości przypadków przychodziły one z zamiarem zaciągnięcia kredytu w złotówkach, jednak po namowach pracowników banków decydowały się na ofertę przedstawioną przez nich. W końcu była ona korzystniejsza, więc wydawało się to rozsądnym posunięciem. Tyle tylko, że wtedy nikt nie mówił o konsekwencjach czy ryzyku, którego obecnie doświadczają frankowicze.

Kolejnym przykładem missellingu są polisolokaty, które swojego czasu były niezwykle popularne. Umowy na nie klienci podpisywali najczęściej w ramach zawierania umów o kredyty hipoteczne i miały pełnić one rolę ubezpieczenia na życie. Rekomendowane były jako instrumenty finansowe o wysokiej stopie zwrotu, a dodatkowo zwolnione z konieczności opłacania podatku dochodowego. Wiele mówiło się zatem o korzyściach, a niewiele o ryzyku. Problem w tym, że nikt nie mówił głośno o tym, jak wysokie są opłaty za ich wcześniejszą likwidację czy o tym, że istnieje ryzyko utraty części, a nawet całości środków, w przypadku błędnej inwestycji.

Misselling w chwilówkach

Pojęcie missellingu jest dość szerokie, więc można pod nie dostosować wiele nieuczciwych praktyk, w tym także te stosowane podczas sprzedaży pożyczek pozabankowych czyli popularnych chwilówek. Choć obecnie sytuacja konsumentów i tak jest dużo bardziej stabilna, gdyż chroni ich ustawa antylichwiarska, która reguluje większość zasad udzielania chwilówek, to wciąż można zauważyć na tym obszarze pewne nadużycia.

Najczęściej nieuczciwe praktyki dotyczą kierowania ofert do osób, dla których nie są one wcale korzystne. Najlepszym przykładem jest oferta refinansowania pożyczki, z którą często dzwonią konsultanci do osób posiadających już kredyty czy pożyczki. Podczas rozmowy informują oni dokładnie jedynie o korzyściach płynących z podpisania takiej umowy, nie wspominając zbyt wiele o minusach takiego rozwiązania czyli o tym, że zadłużenie się powiększa, co finalnie może doprowadzić do utraty stabilności finansowej danej osoby, a nie poprawy jej sytuacji.

Czy konsumenci chronieni są przez przepisy prawa?

Jak już wiesz pojęcie missellingu zostało określone w art. 24 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, a więc prawodawcą jest UOKiK. Prezes ma prawo nałożyć na przedsiębiorcę, który złamie zakaz missellingu karę w wysokości do 10 procent obrotu w roku poprzedzającym rozstrzygnięcie. Dotyczy to jednak wyłącznie sytuacji, w których naruszane są zbiorowe interesy konsumentów, a więc miała ona charakter stały i powtarzalny. Nie dotyczy więc indywidualnych sytuacji, w których pojedynczy konsument uzna, że jego umowa jest niedopasowana do jego potrzeb.

Czy można uchronić się przed missellingiem?

Najlepszą ochroną przed missellingiem jest dokładne czytanie każdej umowy przed jej podpisaniem i nie podejmowanie pochopnych decyzji. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, jakiś zapis nie jest dla Ciebie jasny, to masz prawo zapytać się i poprosić o wyjaśnienie. To żaden wstyd. Często osoby podpisujące umowy kredytowe boją się odezwać i wolą przemilczeć to co niezrozumiałe niż przyznać się do tego, że coś jest dla nich nie do końca jasne.

Pamiętaj, że na szali są Twoje finanse, a kto pyta nie błądzi. Umowy zawierane z instytucjami finansowymi zawierają całą masę określeń, które dla przeciętnego konsumenta mogą być niezrozumiałe i jest to całkowicie normalne. Dlatego zadawaj pytania i nie wstydź się, a podpisz umowę dopiero wtedy, kiedy wszystko będzie dla Ciebie w pełni zrozumiałe. Pamiętaj także, aby zawsze porównać oferty i sprawdzić jakie warunki oferuje inna instytucja finansowa. Być może okażą się one korzystniejsze.

Zwróć także uwagę na to, że nawet po podpisaniu umowy masz 14 dni na odstąpienie od niej bez żadnych konsekwencji. Jeśli w tym czasie uznasz, że był to błąd lub zauważysz, że umowa wcale nie była korzystna, możesz z niej zrezygnować.

Co zrobić w przypadku kiedy padłem ofiarą oszustwa?

Przede wszystkim pamiętaj, że to nie koniec świata i lepiej późno niż wcale. Najważniejsze, to podjąć działanie i dochodzić swoich praw. Możesz zacząć od złożenia reklamacji w instytucji finansowej, z którą podpisałeś umowę. Dotyczy to sytuacji, w których w umowie widnieją zapisy, które są niezgodne z prawem lub dana instytucja nie przestrzega zapisów umowy. Choć zapewne nie przyniesie to oczekiwanego przez Ciebie rezultatu, to warto spróbować. Reklamacja, która nie zostanie rozpatrzona na Twoją korzyść jest bowiem podstawą do dalszych działań, a mianowicie zgłoszenia sprawy do Rzecznika Finansowego (skarga do Rzecznika Finansowego).

W pozostałych przypadkach możesz skierować pismo do UOKiK, który zajmuje się zbiorowym naruszeniem interesów klientów.

Co w przypadku, kiedy mam podejrzenia, że moja umowa zawiera cechy missellingu?

W przypadku, kiedy masz podejrzenia co do podpisanej umowy, a nie obejmuje ona zbiorowego naruszania interesów klientów, możesz skorzystać z porady prawnej. W naszej kancelarii zajmujemy się sprawami związanymi z instytucjami finansowymi i doskonale znamy stosowane przez nie praktyki. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojej umowy kredytowej czy umowy pożyczki, możesz ją z nami skonsultować. Nasz prawnik przeanalizuje zawarte w niej zapisy i podpowie Ci, jakie kroki należy podjąć.

Skontaktuj się z nami:


4.8/5 - (39 votes)

Kategorie: Porady dla dłużników

O Autorze

Kancelaria Eurolege

Kancelaria z wieloletnią praktyką w sprawach o zapłatę z powództwa banków, firm pożyczkowych i windykacyjnych (funduszy sekurytyzacyjnych). Pomaga osobom zadłużonym, których sprawy są na etapie przedsądowym (windykacyjnym), jak również sądowym i egzekucji komorniczej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.